Nurkowanie jest jak stan nieważkości, jak chwila totalnej wolności. Daje radość i wyzwala. Jest jak lewitowanie w kosmosie: wokół cisza, słyszysz tylko własny oddech w automacie. Ogarnia cię woda, tętno spada, utrzymujesz się w wodzie bez żadnego ruchu, mięśnie odprężają się, aby nie marnować tlenu. Nie trzeba jechać na koniec świata, aby to wszystko poczuć. W Polsce jest wiele miejsc, gdzie można rozpocząć swoją przygodę z nurkowaniem, a także wiele takich, które będą wyzwaniem dla bardziej doświadczonych nurków. Oto kilka propozycji.

Zalew Zakrzówek

Kilka kilometrów od centrum Krakowa znajduje się zalew Zakrzówek, wchodzący w skład przepięknego parku krajobrazowego. To miejsce, gdzie według legendy urzędował Pan Twardowski. Na jego wspomnienie miejsce nazwane zostało Skałkami Twardowskiego. Ze skał, otaczających wodę, można podziwiać przepiękną panoramę Krakowa, z jego perełkami: Wzgórzem Wawelskim i Kościołem na Skałce. W 1990 roku zalano stary wapienny kamieniołom, w którym w czasie okupacji pracował Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. W ten sposób powstał jeden z najpiękniejszych akwenów nurkowych w Polsce. Składa się on z dwóch zbiorników, połączonych przesmykiem. Maksymalna głębokość dochodzi do 31-32 m, a widoczność to nawet 15 m, jednak tylko do głębokości 23 m, ponieważ głębiej – gwałtownie spada i nie przekracza 2 m. Jest to spowodowane zalegającym na dnie Zakrzówka siarkowodorem. Na nurków czekają podwodne atrakcje: droga prowadząca do wody, kiedyś służąca do wywozu urobku z kamieniołomu, nie kończy się na brzegu, lecz prowadzi dalej, pod wodę… A tam: samochód Polski Fiat 125P, dawna przebieralnia, autobus, samolot… Niedaleko od brzegu znajduje się także półka z zalanymi drzewami, pełniąca rolę platformy do ćwiczeń.
W tej chwili legalnie można dostać się do wody w trzech punktach. Jednak w niedalekiej przyszłości sytuacja może ulec zmianie, gdyż Zakrzówek został kupiony przez władze Krakowa i planowane jest stworzenie w tym miejscu parku z kąpieliskiem.

Jezioro Białe

Na terenie Gostynińsko – Włocławskiego Parku Krajobrazowego, jednej z największych w Polce ostoi ptactwa wodnego, znajduje się Jezioro Białe. To jezioro polodowcowe, rynnowe – długie i wąskie ( długość ok. 3000 m, szerokość 800 m), o wysokich brzegach i głębokości dochodzącej do 31,3 m ( średnia głębokość to 9,9 m). Czyste i bogate w ryby, zwłaszcza leszcze, okonie, płocie, karpie i szczupaki. Podczas podwodnych wędrówek nie zabraknie nam więc towarzystwa… Jednak można tu znaleźć także inne, typowo nurkowe atrakcje, takie jak: wybudowane konstrukcje ( lustra, korytarz, wielostopniowe platformy), zatopioną łódź rybacką, kajak, wrak samochodu czy drewnianą palisadę wystającą z dna. Widoczność waha się od 2
do 6 m.

Jezioro Hańcza

Pojezierze Wschodniosuwalskie – region w północno-wschodniej Polsce, graniczący od zachodu z Puszczą Romnicką i Pojezierzem Zachodniosuwalskim (granica biegnie częściowo górnym biegiem Czarnej Hańczy i Błędzianki), a od południa z Równiną Augustowską. Region leży głównie w woj. podlaskim, z zachodnim krańcem na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. Tu, na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego, znajduje się najgłębsze jezioro w Polsce i w całej środkowej części Niżu Europejskiego. Ze względu na jego unikatowy charakter, a zwłaszcza głębokość i wysokie podwodne ściany, utworzone z osadów polodowcowych, w 1963 roku utworzono tutaj rezerwat wodno-krajobrazowy „Jezioro Hańcza”, a w 1974 roku jezioro zostało wpisane na listę Projektu Aqua UNESCO. Głębokość dochodzi do 108,5 m (według różnych żródeł: 106,1 m; 111,5 m; 113 m). Jest to polodowcowe jezioro rynnowe, o powierzchni 311,4 ha ( długość 4550 m, szerokość 1150 m) i linii brzegowej o długości 11750 m. Na brzegach znajdują się liczne głazy, niektóre kilkumetrowe. Nagromadzenie ich jest tak duże, że mogą sprawiać wrażenie ułożonych celowo. Brzegi akwenu są strome ( poza obniżeniami na krańcu północnym i południowym), nawet bardzo strome, wschodnie – zarośnięte borem świerkowym, zachodnie – ukształtowane w pagórkowatą wyżynę z polami i pastwiskami. W okolicach wsi Hańcza zachował się fragment lasów liściastych, z dużym udziałem lipy.
Wody Hańczy mają I klasę czystości, widzialność dochodzi do 6 m. Dno jest piaszczysto-żwirowe, o nachyleniu około 12 stopni. Żyje tu sporo gatunków ryb, które zwykle można spotkać w zimnych wodach i górskich potokach. Nurkując, spotkamy: sieję, sielawę, szczupaka, miętusa, troć jeziorową, głowacza pręgopłetwego, głowacza białopłetwego, strzeblę potokową, a także niezwykle rzadkie tlenolubne skorupiaki i znane z wód Syberii – widłonogi.
Woda Hańczy przez cały rok (nawet latem) jest bardzo zimna, również na małych głębokościach. Trzeba więc pamiętać o odpowiednim sprzęcie: suchym skafandrze lub grubej i dobrze dopasowanej piance, grubych rękawicach, a także latarce, gdyż poniżej 20 m widoczność znacznie spada i robi się zupełnie ciemno.
Przy najciekawszych miejscach nurkowych znajdują się 2 parkingi ( teren prywatny, stąd niewielkie opłaty) z drewnianymi stołami. Pierwszy parking jest najbardziej oblegany przez amatorów nurkowania, ponieważ ma wygodne zejście do wody, łatwe nawet dla początkujących nurków. Tu można zwiedzić podwodną ściankę skalną, ciągnącą się na długości ok. 140-160 m. Jest ona dość wysoka, więc można ją opływać również w pionie.
Parking drugi jest nieco mniej popularny, ponieważ zejście do wody i dno są bardziej strome – znacznie opada ono już od samego brzegu, co może stanowić sporą trudność dla początkujących. Jednak warto tu zanurkować ze względu na liczne, przepiękne skalne ścianki i zatopioną łódź wiosłową ( na głębokości ok. 28 m). Jednak najbardziej znaną atrakcją Hańczy są trzy ręcznie wyciosane z pni drzew łódki rybackie, pochodzące prawdopodobnie z XVI wieku, tzw. dłubanki ( na głębokości ok. 38-40 m).
Zachodni brzeg jest bardziej porośnięty i stromy, zatem można tu nurkować tylko z łodzi.
Wartym odwiedzenia miejscem jest również płytka, podwodna łąka, najbardziej atrakcyjna w nocy.

Pogoria III

Na terenach położonych na północ od centrum Dąbrowy Górniczej przez dziesięciolecia pozyskiwano tzw. piasek podsadzkowy. Powstałe wyrobiska nie były rekultywowane i przez lata napełniły się wodą. W ten sposób powstał zespół sztucznych zbiorników wodnych. W pierwszym zbiorniku woda pochodziła z rzeczki Pogorii – stąd nazwa wszystkich powstałych akwenów. Pogoria I (o powierzchni ok. 73 ha) powstała już w 1943 roku, a od 1950 – przyciągała wielbicieli żeglarstwa, kajakarstwa i sportów motorowodnych, trenował tu między innymi wielokrotny mistrz świata – Waldemar Marszałek. Pogoria III ( o powierzchni ok. 174 ha) powstała w latach 1973-1975. Najmłodszym jeziorem jest Pogoria IV ( o powierzchni ok. 560 ha; oficjalnie nazywana „Kuźnicą Warężyńską”), która powstała już w XXI wieku.
Pogoria III spełnia funkcje przyrodnicze i krajobrazowe, ma też status rezerwowego źródła wody dla celów przemysłowych. Przede wszystkim jednak jest rajem dla nurków. Posiada bardzo czystą wodę, filtrowaną przez liczne małże – racicznice zmienne. Wpływ na przejrzystość wody ma także położenie wśród przepuszczalnych piasków oraz brak poważniejszych źródeł zanieczyszczeń. Głębokość maksymalna dochodzi do 16-18 m ( północna część akwenu), a średnia wynosi 5,8 m. Jezioro ( długość 2000 m, szerokość 1000 m; linia brzegowa o długości 6000 m) w całości objęte jest strefa ciszy. W sąsiedztwie znajduje się Park Zielona, z lasem mieszanym: dęby, brzozy, olchy, ale także drzewa iglaste.

Narty

Niedaleko wsi Narty, w województwie warmińsko-mazurskim, leży jezioro Świętajno, zwane Świętajnem koło Nart albo Jeziorem Narckim lub po prostu Nartami). Ma ono powierzchnię 175 ha ( długość ok. 2200 m, szerokość ok. 1200 m) i głębokość dochodzącą do 30,5 m ( średnia głębokość to 11 m). Charakteryzuje się dobrą przejrzystością wody – widoczność sięga nawet 6 m.
Brzegi jeziora są pagórkowate, na przemian płaskie i strome. Wieś Narty i zabudowa letniskowa rozciąga się wzdłuż południowego brzegu. Mamy trzy zejścia do jeziora:
– leśna polana, przy drodze Jedwabno-Szczytno;
– zejścia przy kempingach;
– zejście przy pensjonacie „U Kulasa”.
Dno i partie przybrzeżne jeziora są twarde – piaszczyste lub żwirowo-piaszczyste, bez większych nalotów mułu; wolno opadające. Roślinność raczej słabo rozwinięta, tylko niektóre partie jeziora są porośnięte oczeretami.

Bałtyk

Bałtyk to wielkie cmentarzysko statków. Można tu oglądać romantycznie niszczejące i budzące dreszcz wraki z Zatoce Puckiej lub Zatoce Gdańskiej. Tylko na obszarze administrowanym przez Urząd Morski w Gdyni zidentyfikowano do tej pory 200 wraków, a ponieważ techniki penetracji podwodnej są coraz doskonalsze – będzie ich coraz więcej. Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku, współdziałając z Urzędem Morskim w Gdyni, planuje urządzenie skansenu na dnie Zatoki Gdańskiej. Już w tej chwili udostępnionych jest do zwiedzania kilkadziesiąt wraków. Poniżej kilka przykładów.

Kanonierka

Kanonierka to UJ 301 – ścigacz okrętów podwodnych – w nomenklaturze KriegsMarine – KriegsFischKutter typu G – był łodzią zaprojektowaną do zadań bojowych ( ochrona portów, osłona konwojów i patrolowanie wybrzeża). Jednostka o długości 24 m, o poszyciu drewnianym, osadzona na stalowym szkielecie kutra rybackiego. Została zatopiona 8 kwietnia 1945 roku: trafiona bombą podczas ataku lotniczego, zaczęła płonąć i dlatego wyprowadzono ją poza port, jednak ponieważ pożaru nie udało się ugasić – pomocniczy okręt R-71 zatopił ją ok. 1 km na południe od portu w Helu. Wrak dobrze zachowany. Stoi na stępce, z lekkim przechyłem na prawą burtę. Nadbudówka sterczy ponad pokładem, po bokach zamontowane bomby głębinowe – z ich powodu nurkowanie było czasowo zabronione (od 15-02- 2008 roku). W kwietniu 2009 roku część wraku została wysadzona przez nurków Marynarki Wojennej, co pozbawiło go 1/3 długości. Od tego czasu ponownie można tu nurkować. Bomby są rozbrojone, ale zawierają w swoim wnętrzu TNT ( trytol), więc należy je oglądać z pewnej odległości. Wrak spoczywa na głębokości ok. 30 m. Są tu silne prądy, na które trzeba bardzo uważać. Widoczność charakterystyczna dla Zatoki Gdańskiej, waha się od 2-3 m do 10m, potrafi się zmienić w ciągu paru godzin.

Trałowiec

Trałowiec ( zwany też: Munin, Vs 304) to jeden z ciekawszych wraków, dostępnych dla nurków. Zamówiony został w hanowerskiej stoczni H.C. Stulcken Sohn, przez firmę Hansa HF, jako trawler rybacki o nazwie S/fi „Ditnar Koel”. Jeszcze w czasie budowy, w 1915 roku, przejęty przez Kaiserlichemarine, zwodowany 22 marca 1916 roku. Pływał pod nazwą H68, a od 1925 roku – SD 147.
Wrak spoczął na dnie niemal idealnie na stępce, tylko z nieznacznym odchyleniem na lewą burtę, na głębokości ok. 42 m ( średnia głębokość nurkowania to ok. 36 m). Na pokładzie zachowało się działko kal. 105 mm oraz pozostałości po działku przeciwlotniczym kal. 20 mm. Dobrze zachowana jest także wysoka nadbudówka oraz niska nadbudówka, rozciągająca się do samej rufy. Widoczność zmienna, uzależniona od pory roku i ruchu na wodzie.

Abille

Abille – do dzisiaj nie wiadomo, jaki wrak spoczywa na głębokości ok. 48 m, nieopodal wejścia do portu Hel. To prawdopodobnie „Les Abeilles” ABEILLE NO 8, zbudowany w 1936 roku w Leith we Francji – wcielony do KreigsMarine w 1940 roku. Jedna z wersji określa czas zatonięcia na rok 1945, kiedy holownik pomógł podczas sztormu jednemu ze statków kotwiczących na redzie w Helu, a następnie zatonął. Czy kiedyś uda się ustalić na pewno, jaki wrak spoczywa w tym miejscu – nie wiemy, ale warto go zwiedzić. Jednostka ma długość 38,5 m i szerokość prawie 10 m. Charakterystyczną cechą konstrukcji jest olbrzymi komin.
Nurkowanie w tej okolicy wymaga nieco większych umiejętności, odpowiedniego sprzętu oraz przeszkolenia. Trudność stanowi nie tylko głębokość, ale także unoszące się dookoła wraku sieci i żyłki rybackie. Spotkamy tu także dużą liczbę dorszy.
Jeśli chcemy pojechać nieco dalej, oto dwie ciekawe propozycje poza granicami Polski.

Zatopione miasto w Transylwanii – Rumunia

Belis Fantanele to jezioro znajdujące się w Rumunii, w północnej części gór Apuseni (Góry Apuseni – położone pomiędzy Wielką Niziną Węgierską a Wyżyną Siedmiogrodzką, w paśmie Gór Zachodniorumuńskich), na wysokości 990 m n.p.m. Malownicze połoniny, tajemnicze jaskinie i wąwozy, mozaika kultur i narodowości, wyjątkowa życzliwość Moców – tamtejszych górali – stanowią tło dla akwenu, który jest tworem ludzkich rąk. W latach 1970-1974 mieszkańcy Belis oraz okolicznych osad, zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów. Na rzece Somesul Cald wybudowano zaporę ( tama Fantanele znajduje się ok. 60 km od miasta Cluj Napoka), która połączyła górzysty teren, zamykając w ten sposób sztuczny zbiornik i oddzielając go od rzeki. Linia brzegowa jest urozmaicona, z licznymi malutkimi zatoczkami, zejście utrudniają strome, porośnięte brzegi. Powierzchnia jeziora to 9,8 km2. Głębokość maksymalna dochodzi do 40 m, a średnia wynosi 18 m. Widoczność niezła, prąd słaby. Mieszkańcy okolicy twierdzą, że czasami, gdy lato jest suche, z wody wystaje wieża kamiennego kościoła.

TU 154 – wrak samolotu należącego do byłego komunistycznego przywódcy Bułgarii / Morze Czarne

Bułgaria to nie tylko piaszczyste plaże i ciekawe zabytki, to także wspaniałe miejsce do nurkowania. W okolicach wybrzeża znajduje się kilkanaście ciekawych stanowisk nurkowych, które zachwycą nawet tych najwybredniejszych. Nurkowanie w Bułgarii nie ma zbyt długiej tradycji. Do niedawna wszystkie powstałe tam bazy były zakładane przez nurków z innych państw, choć obecnie jest kilka typowo bułgarskich. Aby móc nurkować musimy mieć ukończony kurs z certyfikatem europejskim. Jeżeli takowego nie posiadamy, to mamy jeszcze możliwość zapisania się na wakacyjny kurs, który pozwoli nam w krótkim czasie opanować podstawowe umiejętności nurkowe i pod czujnym okiem specjalisty będziemy mogli dokonać pierwszych prób w tym sporcie.
W wodach Morza Czarnego, na północno-wschodnim wybrzeżu, niedaleko Warny, został osadzony Tupolew T-154, będący w przeszłości samolotem Todora Żiwkowa, komunistycznego przywódcy Bułgarii. Jednostka była wyprodukowana w ZSRR, specjalnie dla Żiwkowa, a podróżowali nią najbardziej prominentni działacze państw komunistycznych, m. in. Fidel Castro. Ostatni lot odbył się w 1999 roku.
Samolot został osadzony na głębokości 22 m, ok. 700 m od wybrzeża. Ma być atrakcją turystyczną przyciągającą w ten piękny region nurków z całego świata. Przy jego pomocy władze chcą rozpocząć tworzenie sztucznej rafy. Aby chronić środowisko naturalne i uczynić nurkowanie bezpiecznym, usunięto z jednostki silniki oraz wyposażenie wnętrza. Większe jednostki morskie są objęte zakazem przepływania w odległości mniejszej niż 500 m od wraku. TU 154 to największy samolot osadzony na dnie.

Nurkowanie to piękny sport i przy zachowaniu obowiązujących zasadach, również bezpieczny. Warto zwiedzić te wszystkie miejsca , jak też wiele innych oferowanych przez nasz Region.

Zdjęcia pochodzą z nurkowań w Zalewie Zakrzówek.

Autor zdjęć: Cezary Abramowski