trimix

Trimix & Sidemount

by Cezary „Czaro” Abramowski SDI/TDI Instructor Traner:

Patrząc na ostatnie 10 lat możemy zauważyć, iż sport nazywany „nurkowanie” rozwija się w postępie geometrycznym. Ogromny progres nauki – dekompresji, coraz to nowe rozwiązania technologiczne w kwestiach komputerów, planerów, algorytmów dekompresyjnych czy wreszcie możliwości sprzętowe. Na przestrzeni tych lat możemy zauważyć, iż nurkowania techniczne/trimixowe stały się nieodłączną częścią nurkowania rekreacyjnego, wszystkie liczące się systemy szkoleniowe wprowadziły piony szkoleń technicznych. Kilka lat temu w nurkowaniach „open water” (wody otwarte) pojawiła się nowa konfiguracja sprzętowa – sidemount. Sama konfiguracja, choć w pojęciu „open water” jest młoda, posiada swoje korzenie i tradycje wywodzące się z przed wielu lat z nurkowań jaskiniowych. W świecie nurkowań rekreacyjnych pojawiła się 3-4 lata temu. Wspomniane wcześniej nurkowania techniczne, które tak śmiało zadomowiły się w branży nurkowej, coraz częściej zaczynają spoglądać w kierunku konfiguracji sidemount.

Mając ponad 10 lat doświadczeń w nurkowaniach trimixowych i 4 lata nurkowania w konfiguracji sidemount, postanowiłem zacząć łączyć te dwa elementy szczególnie, że na dzień dzisiejszy ciężko jest doszukać się ogólnie przyjętych standardów i pomysłów użycia konfiguracji sidemount w głębokich nurkowaniach trimixowych.

Niniejszy artykuł ma na celu przedstawienie moich wniosków i pomysłów na połączenie tych dwóch elementów i być może znalezienie odpowiedzi czy ma to sens i czy może to być bezpieczne. Moje wnioski podzieliłem na dwie części, w pierwszej postaram się porównać tradycyjną w nurkowaniach technicznych konfigurację typu zestaw dwubutlowy twinset oraz właśnie sidemount. W drugiej części postaram się przedstawić moje własne wnioski i pomysły w kwestiach konfiguracji sprzętu do głębokich nurkowań w sidemount.

Konfiguracja backmount vs sidemount w nurkowaniach trimixowych.

Na początku określmy sobie co oznaczają pojęcia backmount i sidemount. Backmount zakłada umiejscowienie zbiorników z gazem do oddychania (pojedyńcza butla, zestaw dwubutlowy typu twinset itp) na plecach nurka, najczęściej w połączeniu z urządzeniem wypornościowym służącym do kontroli pływalności (np. zestaw typu płyta i worek). W przypadku sidemount zbiorniki są zamocowane po bokach nurka natomiast na plecach znajduje się tylko urządzenie wypornosiowe, najczęściej zestaw typu sidemount.

W przypadku zestawu twinset, jest on zbudowany z dwóch butli połączonych ze sobą mostkiem oraz zaworem separujacym. I ten właśnie element łączący, system gwintów, o-ringów i zawór sepraujący, jest najsłabszym elementem całości. Mogą zdarzyć się sytuacje uderzenia pod wodą lub uszkodzenia w transporcie, które swoje negatywne skutki typu niekontrolowany wyciek z manifoldu, pokażą dopiero w czasie nurkowania. W takiej sytuacji procedury kręcenia zaworami typu v-drill mogą okazać się niewsytarczające (wyciek na separatorze). W takim przypadku nurek w BM musi prosić partnera o podanie gazu na długim wężu i dlatego konfiguracja typu twinset jest konfiguracją tylko i wyłącznie do nurkowania w zespole…co nie wszyscy stosują. Nurek w SM posiada dwie niezależne butle, które nie są ze sobą połączone więc awaria jednej nie ma wpływu na drugą, co daje mu zasadniczo większą niezależność.

Często szkolenia techniczne odbywają się w ciepłych wodach, zabieramy na kurs suchy skafander i cienki ocieplacz, podczas szkolenia kręcimy lekko zaworami, uczymy się jak postępować w przypadku awarii automatów. Po powrocie do kraju stwierdzamy, że czas sprawdzić nasze możliwości w polskich zimnych wodach. Grubszy ocieplacz, może jakaś dodatkowa kamizelka itp. i nagle okazuje się, że siegamy do zaworów ledwo ledwo, końcami palców suchych rekawic, podpierając jedną reką łokieć drugiej. W sidemount butle są po bokach nurka, w zasadzie pod pachami (lekko cofnęte), każdy szybko i sprawie bez „dziwnych figur” jest w stanie do nich sięgnąć i je zakręcić, w czasie dużo krótszym niż nurek w twinsecie. Możemy zadać sobie pytanie, czy ta różnica w szybkości zakręcania typu np. 30 sekund jest znacząca? Dla nurkowań na 40, 50 czy 60m pewnie nie, ale jak jesteśmy pod wodą na 120 m to sekundy i minuty mają bardzo duże znaczenie, każda minuta na dnie to dziesiątki minut dłużnej dekompresji, to wskazówka manometru, która niemalże „w oczach” zmierza nam w kierunku cyfry 0.

Awaria

Rozpatrzmy standardową sytuację awaryjną typu wzbudzenie się automatu i stały wydatek (z ang. Free flow) – najczęściej zamarznięcie automatu lub bąblowanie z przyczyn mechanicznych np. przez sól morską czy ziarnka piachu (częste przy nurkowaniach w wodach słonych i ciepłych). W takim przypadku standardowa procedura w zestawie twinset mówi o zakręceniu zaworu, z którego jest wyciek i przejście na system zapasowy (drugi automat). W SM nurek podobnie musi zakręcić awaryjnie butlę i przejść na oddychanie z drugiej. Można przyznać, iż w lepszej sytuacji jest nurek w BM ponieważ po zamknięciu jednego zaworu ma cały czas dostęp do gazu pozostałego w swoim zestawie dwubutlowym, a nurek w SM ma już tylko połowę (mniej – wiecej). Generalnie byłoby tak, gdyby nie fakt, iż w sidemount mamy jeszcze dwa inne wyjścia, dwie inne procedury. Możemy zdecydować się jednak oddychać z butli z wzbudzonym automatem aby wykorzystać gaz z tej butli (technika obsługi manualnej czyli zamykanie i otwieranie zaworu na czas oddechu – stosowane w nurkowaniach technicznych dla butli dekompresyjnych typu „stage”) lub możemy – tak jak na początku, zmienić butlę na działającą prawidłowo i próbować rozwiązać problem z awaryjnym automatem/zaworem. Wszystkie butle w SM są w zasięgu ręki, mamy je „prawie” tak dostępne jak nasz serwisant na swoim stole serwisowym.

W przypadku awarii drugiego stopnia możemy przekręcić drugi stopień i zamienić awaryjny na działający (mamy ich sporo), ale tylko przy stosowaniu techniki dokręcania drugich stopni do węży LP z maksymalną siłą rąk, bez stosowania kluczy (z ang. finger-tighten). Należy zawsze sprawdzić przed nurkowaniem czy II stopnie są wystarczająco dokręcone. W przypadku awarii I st. możemy przekręcić pod wodą cały automat z jednej butli na drugą i pomimo zalania I stopnia, automat powinien zadziałać (szczególnie tłokowy). Oczywiście automat po takim nurkowaniu będzie musiał trafić do serwisu. Mamy jeszcze jedną, najcięższą w wykonaniu możliwość czyli oddychanie awaryjne bezpośrednio z zaworu butli… ciężko, ale lepiej to niż nic. Z wyjątkiem sytuacji pierwszej czyli podmiany II stopni pozostałe możliwości są dostępne tylko dla nurków w SM, w twinsecie praktycznie cały nasz denny system oddechowy znajduje się na plecach, czyli na granicy zasięgu rąk.

Sprzęt: węże, ułożenie butli, dzwiganie, transport, itp

Niektórzy z Was mogliby się zastanawiać, to po co nurkowie SM mają długie węże skoro sa tak niezależni? Są po to, żeby mogli być wartościowymi partnerami dla nurków BM (twinset, pojedyńcza butla). Jeżli ktoś nurkuje tylko i wyłącznie w zespołach sidemount, posiadanie długiego węża jest niepotrzebną komplikacją.

Ogromną zaletą konfiguracji SM jest poziome ułożenie butli (przylegają do ciała) zgodnie z naszą sylwetką (trym butli), co stanowi dużo mniejsze opory płynięcia, to na dużych głębokościach stanowi jeden z najważniejszych elementów.

Czy można zastosować techniki ułożenia butli wzdłuż ciała przy konfiguracji typu twinset? Zapewne tak, ale wymaga to zastosowania systemu kilku d-ringów tak jak w SM, co przy obecnej modzie konfiguracji typu „DIR” jest „nieetyczne” ☺…..ja osobiście coraz częściej szkolę kursantów w twinsetach właśnie z systemem dwóch d-ringów biodrowych po jednej stronie. Każdy może spróbować i wybrać co dla niego jest najlepsze.

Bardzo przyjemną zaletą SM jest fakt, iż w czasie długich dekompresji, szczególnie na piachu na płytkiej wodzie możemy odpiąć większość butli i leżąc wyczekiwać końca nurkowania…..może to śmieszne, ale po 2-3 godzinach spędzonych na 6 metrach wszystko co wygodnie jest na „wagę złota”.

Jak to jest z tymi butlami na powierzchni, bo przecież nurkowanie to nie tylko to, co pod wodą, ale jakoś do tej wody musimy dojść. W obecnej „biurowej” cywilizacji coraz więcej osób narzeka na bóle pleców i stara się je odciążać. Noszenie zestawu dwubutlowego, ważącego często nie wiele mniej niż osoba nosząca (drobne panie) stanowi często wyzwanie, szczególnie jak musimy dotrzeć do wody wąską ścieżką, czasem po schodkach, między drzewami. W SM znosimy do wody butla po butli i już będąc w wodzie dopiero się ubieramy. Czy to nie łatwiej?

Ja często nurkuje na Bałtyku z dużych pontonów (RIB). Ubieranie twinset, na rozchwianym morzu na łodzi jest utrudnieniem i wymaga pomocy innej osoby, zanim wszyscy się ubiorą to reszta często ma dość. W SM siadamy na „balonie” i dopinamy samodzielnie jedną i drugą butlę…znowu jesteśmy samowystarczalni ☺.

Zanim do wody wejdziemy musimy najczęściej do niej dojechać. Twinset wymaga ostrożnego ułożenia w bagażniku, najlepiej na samym dnie i płasko bo wystarczy, że kilogramowy balast wejdzie nam pod butle i może dojść do uszkodzenia mostka łączącego. W SM mamy dwie luźne butle, gdzie je upchniemy nie ma znaczenia, płaszcz butli i pojedynczy zawór raczej ciężko jest uszkodzić (choć teoretycznie jest to możliwe☺).

Jak to jest z nurkowaniem głębokim, poniżej 100m? Solo czy w zespole?

Osobiście uważam i taką wiedzę przekazuję moim kursantom, że nurkowanie techniczne tylko i wyłącznie w zespole. Musimy zdać sobie sprawę, że na tak dużych głębokościach nurek zdany jest tylko na siebie, nie ma ratownictwa tam daleko i głęboko, a najważniejszym i jednocześnie najczęściej podlegającym awarii elementem całej tej układanki jest…nasza głowa. Efekty i działania narkotyczne azotu, CO2 czy samej głębokości zawsze są i zawsze będą nam towarzyszyły podczas głębokich nurkowań, kwestia jak nauczymy się je obsługiwać. I tu bardzo ważne dla nas – jeżeli mamy jakąś sytuację awaryjną, powinniśmy sobie z nią zawsze poradzić sami, ale fakt, że widzimy obok naszego partnera jest niesamowitym wzmocnieniem….czyli samowystarczalność, ale zawsze w zespole. A tą właśnie samowystarczalność nurek w SM ma nieco większą niż nurek w BM.

Podsumowując, nie chciałem nikogo przekonywać do sidemount jako jedynej słusznej konfiguracji, bo tak wcale nie jest. Cały czas prowadzę wiele szkoleń dla nurków w twinsetach, jest to świetna i bezpieczna konfiguracja, oczywiście jak się umie ją prawidłowo obsługiwać. Moim artykułem chciałem tylko pokazać, iż nie jest prawdą, że sidemount nie nadaje się do nurkowań głębokich – nadaje się jak najbardziej, a nawet co pokazałem powyżej ma kilka drobnych zalet, choćby nawet symbolicznych, ale kiedy jesteśmy głęboko to te symbole mogą dać nam większe szanse.

Źródło: http://goo.gl/OcPfG2

Related Blog Articles

trimix
0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*